Zależnie od tego co będzie użyte, terapia Rife’a może pracować w rożny sposób.

Najbardziej powszechnym zastosowaniem częstotliwości jest zabijanie patogenów i najlepsze określenie tego procesu usłyszałem z ust John’a White:

„Wyobraźmy sobie kowboja z biczem w ręku. Zamachując się, bicz zawinie się w tył a następnie wprzód. Gdy energia sinusoidalna podążająca wzdłuż rzemienia dojdzie do jego końca, zmieni gwałtownie kierunek. Kiedy to zrobi, usłyszymy głośny trzask, gdyż prędkość na samym końcu rzemienia przekroczy barierę dźwięku”.

„Tylko w tym momencie, gdy następuje zmiana kierunku, energia zostaje uwolniona. Jest to bliska analogia pokazująca dlaczego tylko szczyty i przepusty fal kreują częstotliwości wyjściowe. Są to punkty w fali w których napięcie i pola zmieniają kierunek”.

„Technicznie, można to wytłumaczyć jako zachowanie rozmachu. Rozmach jest wektorem posiadającym kierunek liniowy i nie będzie podążał za zakrętami fali, więc część jego uwolni się jako energia”.

Ten przykład wyjaśnia dlaczego tzw. biczowe urazy odniesione w wypadkach potrafią być bardzo poważne.

Mamy więc nie spodziewający się niczego, zajęty własnymi sprawami i tym, aby uprzykrzyć Twoje życie patogen, brzęczący w rytm własnej częstotliwości. Niespodziewanie zaczyna wibrować z dużo większa siłą, gdyż zaczęliśmy transmitować w ciele jego naturalna częstotliwość, strzelając raz za razem z „bicza Spooky2”.

Nałożenie na siebie dwóch identycznych częstotliwości podnosi poziom energii w punkcie docelowym, podobnie jak nakładające się fale morskie staja się wyższe i silniejsze.

Nakładające się fale kontrolują zachowanie połączonych energii.

Jeśli wybierzemy fale z ostrymi zmianami kierunku energii to powtarzające się „trzaski z bicza” spowodują zmiany statusu elektrycznego,który będzie w stanie uszkodzić bądź pozbawić życia dany patogen.

Poszczególne zestawy częstotliwości są zaprojektowane specyficznie do obezwładniania form życia, rozbijania komponentów ścian komórkowych bądź powodują uszkodzenie funkcji reprodukcyjnych, podtrzymywania życia czy nawet ruchu. W tej sytuacji będą owe patogeny skazane na zagładę.

W trybie detoksu, powtarzające się aplikacje energii mają za zadanie wytrącić zanieczyszczenia z komórek i tkanek tak, aby dostały się do krwiobiegu oraz systemu limfatycznego, skąd mogą być usunięte przez wątrobę bądź nerki. Technicznie, proces ten jest podobny do usuwania patogenów, lecz metoda polega bardziej na mechanicznym wytrącaniu obcych materiałów.

Jeśli chodzi o proces leczenia, jest on zupełnie inny i polega na tzw. entrainment bądź „porywaniu” przy użyciu częstotliwości.

Można to wytłumaczyć na przykładzie dwóch antycznych stojących zegarów, umieszczonych blisko siebie. Niezależnie od tego, czy wahadła będą wprawione w ruch jednocześnie czy nie, po kilku dniach oba będą pracować w tym samym rytmie – zsynchronizowane ze sobą i pozostaną w tym stanie tak długo, aż coś nie zakłóci ich pracy. To właśnie jest entrainment.

Podobny przykład można zauważyć w przypadku grup dziewcząt wprowadzających się do apartamentów akademickich przy uczelniach.Na początku roku ich cykle menstruacyjne różnią się od siebie, lecz po kilku miesiącach synchronizują się z dokładnością co do kilku dni. Jest to również przykład tego samego fenomenu.

Jeśli weźmiesz częstotliwość zdrowego organu wątroby, bądź silnego systemu odpornościowego i przetransmitujesz je do części ciała, w którym nie są one silne bądź dostrojone, to w przeciągu kilku dni fenomen „porywania” zamanifestuje się i wszystko zacznie wyglądać lepiej.

Doświadczeni badacze technologii Rife’a (jak również innych technologii elektroterapii) utrzymują, że jeśli życie jest manifestacją częstotliwości bądź wibracji, to proces transmitowania jakichkolwiek korzystnych częstotliwości do naszego ciała spowoduje „obudzenie” systemu odpornościowego, przypominając mu tym samym o jego funkcjach i pozwoli nastroić tak, aby mógł znowu poprawnie pracować.